Jesteś tutaj:

PZU uwzględnia już VAT przy likwidacji a Warta wciąż zwleka

PZU zastosowało się do otrzymanych 18 lipca wytycznych nadzoru i zacznie uwzględniać VAT przy odszkodowaniach z OC komunikacyjnego opartych na wyliczeniu kosztorysowym, czyli wycenie zrobionej przez towarzystwo na podstawie arkusza do likwidacji szkód komunikacyjnych Audatex/Eurotax. Dane PZU za 2006 rok mówią, że około 30 proc. wartości wypłat z OC komunikacyjnego, oraz 50 proc. ich liczby było realizowanych właśnie w ten sposób. Sprawa dotyczy głównie osób fizycznych, nie będących podatnikami VAT. Według szacunków taka praktyka obniżania odszkodowań zapewniła wszystkim towarzystwom oszczędności w kwocie około 150 mln zł rocznie.

Ta stojąca w jawnej sprzeczności z deklarowaną przez ubezpieczycieli zasadą, w myśl której dobro klienta jest najważniejsze, praktyka szczęśliwie kończy swój żywot. Większość firm liczących się na rynku ubezpieczeń komunikacyjnych dostosowała się już do wytycznych nadzoru. Wciąż jednak dziwnie zachowuje się Warta. Nie wiadomo, czy i kiedy spółka zamierza zmienić swoje procedury, bo odmawia komentarzy w tej sprawie, a decyzję w tej sprawie otrzymała już 11 czerwca. Potem odwołała się od niej do KNF, by następnie odwołanie wycofać, zapewniając, że się zastosuje do wytycznych Komisji. Łukasz Dajnowicz z KNF mówi, że Komisja oczekuje, iż Warta bezzwłocznie wykona decyzję nadzoru.

Za niedostosowanie się do wytycznych KNF członkowie zarządu spółki mogą zapłacić kary nie wyższe niż ich trzykrotne przeciętne miesięczne wynagrodzenie z ostatnich 12 miesięcy. Poważniejszą sankcją dla spółki jest kara w wysokości nawet 0,5 proc. składki przypisanej brutto, uzyskanej przez zakład ubezpieczeń w roku poprzednim, co w przypadku Warty dałoby nawet 8,7 mln zł kary.

Opóźnianie zmiany procedur może być w przyszłości bardzo niekorzystne dla towarzystwa, gdyż poszkodowani, którzy już odebrali odszkodowania bez VAT, będą mogli zwracać się z roszczeniem o ich wyrównanie. W większości przypadków okres przedawnienia roszczeń wynosi trzy lata, licząc od dnia otrzymania ostatniego pisma z towarzystwa dotyczącego rozliczenia szkody. W niektórych przypadkach ten termin może wynosić nawet dziesięć lat, np. gdy w wypadku ktoś został ranny lub zabity, ewentualnie gdy sprawca był pod wpływem alkoholu.

( źródło: „Gazeta Prawna” z 2.08.2007 r. )

www.gu.com.pl

 

Dołącz do nas

Jesteś zainteresowany pracą w ubezpieczeniach, chcesz zostać agentem ubezpieczeniowym? 

Poprowadzimy Cię za rękę, zorganizujemy szkolenia, pokażemy jak zacząć
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

tel.: 609 527 959

 

Zapisz