Jesteś tutaj:

Coraz nowsze pomysły

Rafał Mańkowski zwraca uwagę, że trzeba pamiętać o tym, że ubezpieczenia mieszkaniowe to nie tylko budynki i lokale mieszkalne, ale ruchomości domowe, które się w nich znajdują. Mańkowski dodaje, że wzrost zamożności Polaków powoduje, że lokale są coraz lepiej wyposażone, a to znajduje odzwierciedlenie w sumach ubezpieczenia i poziomie zbieranej przez towarzystwa składki ubezpieczeniowej.

Gwałtowny wzrost rynku powoduje zwiększenie się konkurencji. Jest to jeden z powodów, dla którego ubezpieczyciele prowadzą swoisty wyścig we wprowadzaniu nowych produktów mieszkaniowych. Polisy są sprzedawane coraz częściej w formie pakietów. Taka propozycja zapewnia klientowi nie tylko ochronę mieszkania, ale również OC w życiu prywatnym, czy też NNW.

Występują również, choć wciąż jeszcze traktowane jako nowość, polisy typu all risks (od każdego ryzyka). Zwykła polisa obejmuje jedynie ryzyka wymienione w umowie ubezpieczenia. Natomiast odwrotną sytuację mamy w polisach all risks: ochrona ubezpieczeniowa obejmuje wszystkie ryzyka, chyba, że któreś jest wyraźnie wyłączone w umowie. Anna Materny przewiduje, że liczba produktów ubezpieczeniowych skonstruowanych na bazie all risks będzie się zwiększać ze względu na dużą konkurencję pomiędzy ubezpieczycielami, którzy starają się pozyskać udział w rynku, przekonując do siebie klientów coraz lepszą jakościowo ofertą ubezpieczeń. Ewa Dołowy z departamentu ubezpieczeń indywidualnych Warty twierdzi, że ubezpieczenia typu all risks stają się nowym standardem na rynku ubezpieczeń mieszkaniowych.rnrnJest jednak przeszkoda, dla której produkty all risks nie są produktami masowymi: ich koszt. Rafał Mańkowski mówi, że w tej chwili ubezpieczenia mieszkaniowe funkcjonujące na zasadzie all risks należą do produktów z wyższej półki. Są przeważnie droższe od ubezpieczeń z katalogiem nazwanych ryzyk.

A różnice w cenach są i to spore: all risks mogą być droższe od polis standardowych nawet o 10 do 30%. Z tego powodu ubezpieczenie mieszkania na terenie dużej aglomeracji może kosztować nawet 1,5 tys. złotych rocznie. To powoduje, że nabywcami all risks są ludzie zamożni.rnrnJednak zdaniem przedstawicieli rynku, nie ma wątpliwości, że all risks to jego przyszłość i już wkrótce będą częściej kupowane niż polisy standardowe. Ewa Dołowy uważa, że klienci dokonali już pozytywnej oceny rozwiązania all risks i z tego powodu Warta przypuszcza, że ochrona tego typu pojawi się niedługo w wielu produktach indywidualnych oferowanych przez rynek.

www.gu.com.pl

 

Dołącz do nas

Jesteś zainteresowany pracą w ubezpieczeniach, chcesz zostać agentem ubezpieczeniowym? 

Poprowadzimy Cię za rękę, zorganizujemy szkolenia, pokażemy jak zacząć
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

tel.: 609 527 959

 

Zapisz