Jesteś tutaj:

Grupa PZU: podsumowanie 2007 roku i plany na przyszłość

rnrn- Nie mogę powiedzieć, czy będzie to powyżej wyniku z 2006 r. czy poniżej. Ale powinniśmy już dawno zapomnieć o jakichś marzeniach o 4,5 mld czy 5 mld zł. To były rzeczy totalnie wyssane z palca - powiedział Klesyk. Obecnie audytorzy weryfikują jeszcze poziomy rezerw związanych z prowadzeniem biznesu.rnrnWedług nieaudytowanych danych, wynik techniczny (czyli na działalności ubezpieczeniowej) PZU za 2007 r. wyniesie 1,05 mld zł, natomiast po korektach 765 mln zł. W 2008 r., wg planu, wynik techniczny wyniesie 875 mln zł, a po uwzględnieniu korekt (np. rozwiązaniu rezerw) wyniesie 1,03 mld zł.rnrnKlesyk dodał, że na wynik PZU SA wpływ ma \"podatek Religi\", czyli wpłaty do NFZ części składki z komunikacyjnego OC na leczenie ofiar wypadków. W 2008 r. PZU SA przekaże na ten cel 250 mln zł. Stwierdził, że to zbyt dużo, nawet jak dla PZU SA i spółka będzie chciała podzielić się tym obciążeniem z klientami. Najprawdopodobniej oznacza to, że już wkrótce towarzystwo podniesie ceny OC, choć wiceprezes zarządu Witold Jaworski, zapowiada, że nie oznacza to automatycznego wzrostu składek dla wszystkich. rnrnW PZU SA trwa obecnie przegląd projektów strategicznych. Jak poinformował prezes, strategia będzie gotowa w maju-czerwcu br.rnrnNajprędzej ma ruszyć projekt ubezpieczeń direct, czyli sprzedawanych bez pośrednictwa agentów. Ten typ sprzedaży zapowiadany jeszcze w 2006 r. (wówczas była gotowa strategia), zacznie się od ubezpieczeń komunikacyjnych. Witold Jaworski powiedział, że PZU SA chce odpalić bezpośrednią sprzedaż polis komunikacyjnych w połowie roku. Segment direct błyskawicznie rozwija się na polskim rynku. W 2007 roku pięciu ubezpieczycieli rozpoczęło sprzedaż przez telefon i Internet. W ten sposób sprzedawanych jest ponad dwa procent polis. Mariusz Sarnowski, niezależny ekspert ubezpieczeniowy i pierwszy prezes Link4, prognozuje, że w ciągu dziesięciu lat będzie to już 10 – 20 procent polis komunikacyjnych.rnrnZarząd towarzystwa nie chciał ujawnić wysokości budżetu nowego projektu, jednak jak pisze „Rzeczpospolita”, według szacunków ekspertów, na uruchomienie od podstaw sprzedaży direct potrzeba około 20 milionów złotych. Zdaniem gazety PZU SA nie musiałby ponosić pełnych kosztów, choćby ze względu na posiadanie już własnych struktur likwidacji szkód. rnrnProjekt sprzedaży direct był gotowy w PZU SA już dwa lata temu, jednak zarząd pod kierownictwem Jaromira Netzla nie zdecydował się jednak na jego wdrożenie. Andrzej Klesyk, dla którego projekt sprzedaży direct jest priorytetowy wyjaśnia, że ostatnie prognozy zespołu pracującego nad tym pomysłem przewidywały rozpoczęcie sprzedaży w 2009 roku, tylko że polis na życie i zdrowotnych, a nie komunikacyjnych. Direct ma być oferowany tak, by nie był konkurencją dla sieci agencyjnej PZU SA liczącej 16 tys. osób.rnrnKlesyk zwrócił uwagę, że w ub.r. PZU SA tracił udział w rynku szybciej niż w latach poprzednich. Wprawdzie rósł przypis składki, wynikający z zawartych umów, jednak wzrost ten był wolniejszy niż wzrost rynku. W ubezpieczeniach komunikacyjnych o 120 tys. spadła liczba umów komunikacyjnego OC.rnrnW 2008 r. PZU SA zamierza zahamować tempo utraty udziału w rynku, a w niektórych segmentach - zwiększyć te udziały. Klesyk dodał, że spadek udziału w rynku wynikać może z niewłaściwej kampanii reklamowej i złego zarządzania siecią sprzedaży. Wiceprezes Witold Jaworski dodał, że np. agentom arbitralnie zmniejszano premie za sprzedaż, bo \"były za duże\".rnrnJaworski dodał, że PZU SA zakłada \"agresywniejsze\" plany sprzedażowe, usprawnienie pracy sieci agentów i likwidacji szkód oraz zmiany w usługach assistance. Będą też wprowadzane nowe produkty. PZU SA ma też rezygnować z nierentownych ubezpieczeń lub je modyfikować, możliwa jest też zmiana taryf ubezpieczeń komunikacyjnych, uwzględniająca koszt \"podatku Religi\".„Gazeta Prawna” pisze, że przy tej okazji PZU SA dokonuje przeglądu taryf w regionach, co oznacza, że w niektórych miejscach stawki mogą być niższe. Witold Jaworski zapowiedział również, że PZU SA nie będzie wydzielało kosztu podatku na dokumentach ubezpieczeniowych. To wstęp do głębszych zmian w ofercie i taryfach ubezpieczeń komunikacyjnych, które mają pojawić się w połowie roku. rnrnRozbudowywana ma być współpraca z bankami. Obecnie PZU SA pracuje z czterema, toczą się rozmowy o podjęciu współpracy strategicznej z PKO BP.rnrnKlesyk dodał, że Grupa PZU jest przekapitalizowana (w ub.r. PZU SA nie wypłacało dywidendy w wyniku głosowania Skarbu Państwa). Dodał, że przed ewentualnym rekomendowaniem przez zarząd wypłaty dywidendy, będzie chciał porozumieć się z ministrem skarbu. Spotkanie z Aleksandrem Gradem ma odbyć się w połowie marca br. Rada nadzorcza zajmie się sprawą dywidendy pod koniec kwietnia br. - Wtedy spodziewałbym się jakiejś akceptacji - dodał Klesyk.rnrnKlesyk poinformował, że gdyby PZU SA miało wejść na giełdę, jest w stanie to uczynić w ciągu ok. 9 miesięcy. Dodał, że jeśli brać pod uwagę cenę akcji PZU SA w transakcjach prywatnych - ok. 350 zł za akcję - to wartość firmy można określić na ok. 30 mld zł. Jednak wg szacunków banków inwestycyjnych zgłaszających się do PZU SA, wartość tę należałoby określać na 12-19 mld euro. – PZU SA ma szanse być w pierwszej dziesiątce największych spółek ubezpieczeniowych w Europie - podkreślił Klesyk.rnrnObecny trzyosobowy zarząd PZU SA objął stanowiska w połowie grudnia ub.r., brakuje z nim 2 przedstawicieli Eureko, wycofanych przez tego akcjonariusza w 2006 r. z powodu konfliktu ze Skarbem Państwa. - Mamy nadzieję, że Eureko wydeleguje swoich przedstawicieli, co by nam bardzo ułatwiło zarządzanie spółką - powiedział Klesyk.rnrnZarząd PZU SA czeka też na zmiany w radzie nadzorczej spółki, do których ma dojść po rozstrzygnięciu konkursu ogłoszonego przez resort skarbu.rnrnPodsumowując sytuację zastaną w PZU SA w momencie obejmowania funkcji przez obecny zarząd, Klesyk powiedział że \"przytłoczyły nas\" sprawy bieżące pozostawione przez poprzednie zarządy. Brakowało np. umowy z audytorem. Została ona już zawarta z Ernst&Young, zaś audyt, który ma zostać zakończony w połowie marca br., będzie też \"pogłębiony o analizy niektórych procesów biznesowych\" w 2007 r.rnrnKlesyk powiedział, że \"uproszczono i odchudzono struktury zarządcze\". Poinformował, że wypowiedzenia ze skutkiem natychmiastowym otrzymało 7 osób, \"od których zależało nasze bezpieczeństwo jako zarządu\". Z rad nadzorczych spółek zależnych zwolniono osoby spoza grupy PZU, rady i zarządy tych spółek zostały zmniejszone. Klesyk dodał, że w PZU SA były kontrakty, w których osoby bez kwalifikacji, po 4 miesiącach pracy, gdy rezygnowały z pracy, otrzymywały 18-miesięczne odprawy. Były też wynagrodzenia dla kierowców trzy razy wyższe od rynkowych.rn( źródła: PAP, „Rzeczpospolita”, „Gazeta Prawna”)

Dołącz do nas

Jesteś zainteresowany pracą w ubezpieczeniach, chcesz zostać agentem ubezpieczeniowym? 

Poprowadzimy Cię za rękę, zorganizujemy szkolenia, pokażemy jak zacząć
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

tel.: 609 527 959

 

Zapisz