Jesteś tutaj:

Trąby powietrzne mniej kosztowne, niż się spodziewano

Powód, dla którego towarzystwa zapłacą mniej, jest prosty. Po uderzeniu trąb powietrznych początkowo szacowano potencjalne odszkodowania za jeden zniszczony dom na kilkadziesiąt, a nawet kilkaset tysięcy złotych, a w rzeczywistości kwoty były dużo niższe. Gazeta wyjaśnia, że uszkodzone domy miały kilkadziesiąt lat i były w nie najlepszym stanie, a ochroną ubezpieczeniową były przeważnie objęte w ramach obowiązkowego OC budynków rolniczych. W takiej sytuacji odszkodowania wyniosą co najwyżej kilkanaście tysięcy zł za szkodę. „WSJ Polska” podkreśla, że gdyby podobny żywioł uderzył np. w osiedle domków pod Warszawą, skala odszkodowań byłaby zupełnie inna. rnrnJak przedstawiały się ilości zgłoszonych szkód? Allianz i Hestia dostały ponad 500 zgłoszeń dotyczących domów i mieszkań. PZU SA - ponad 1,5 tys., Warta - ok. 1,3 tys.

Gazeta zaznacza, że najwięcej zgłoszonych szkód dotyczyło nie domów, ale samochodów. PZU SA przyjął prawie 3,6 tys. zgłoszeń, Warta - 1,5 tys., Allianz - ponad 1 tys., a Hestia - 900. „WSJ Polska” wylicza, że uszkodzenia samochodów oznaczają dla towarzystwa koszt przeważnie 2 - 3 tys. zł. Gazeta zwraca uwagę, że zdaniem ekspertów szkody aut liczone w tysiącach nie są niczym nadzwyczajnym, a towarzystwa notują więcej szkód choćby w przypadku pogorszenia się warunków atmosferycznych czy też w dniach wzmożonego ruchu. Obaw o kondycję ubezpieczycieli nie ma choćby Andrzej Maciążek, członek zarządu Polskiej Izby Ubezpieczeń. Według niego wiele wskazuje na to, że skutki ostatnich żywiołów, które przeszły nad Polską, będą dla towarzystw porównywalne z normalną codzienną działalnością.

„WSJ Polska” pisze, że wprawdzie od uderzenia trąb powietrznych minęły już dwa tygodnie, to jednak podliczając straty wciąż można mówić jedynie o szacunkach. Powód? Nie wszyscy poszkodowani dostali już pełne odszkodowania. Gazeta podaje przykład Warty, która wypłaciła już 1,5 mln zł odszkodowań, zaś wszystkie straty towarzystwo oszacowało na 7,8 mln zł. Nie jest również tajemnicą, że spora część uszkodzonych domów w ogóle nie była ubezpieczona, jednak, jak podkreśla „WSJ Polska”, w tej kwestii nawet po uderzeniu żywiołu prawdopodobnie nic się nie zmieni. - W ciągu kilkunastu dni, które upłynęły od zdarzenia, nie zaobserwowaliśmy zwiększonej liczby zapytań w sprawie ubezpieczeń na wypadek zdarzeń losowych, w tym żywiołów - mówi Anna Winiarczyk-Rosiak z Ergo Hestia.

(źródło: „WSJ Polska” z 3.09.08 r., autor artykułu: Marcin Tarczyński)

www.gu.com.pl

 

Dołącz do nas

Jesteś zainteresowany pracą w ubezpieczeniach, chcesz zostać agentem ubezpieczeniowym? 

Poprowadzimy Cię za rękę, zorganizujemy szkolenia, pokażemy jak zacząć
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

tel.: 609 527 959

 

Zapisz