Niespodziewanie zaostrzyła się sytuacja na rynku ubezpieczeniowym. AXA Ubezpieczenia zarzuciła debiutującemu w tym tygodniu w Polsce Liberty Direct kopiowanie jej rozwiązań. Dowodem na to mają być m.in. bardzo podobny numer infolinii czy też wiele zbieżnych zapisów w umowie ubezpieczeniowej. Przedstawiciele amerykańskiego ubezpieczyciela zaprzeczają jakoby ich oferta była wzorowana na rywalu, wskazując jednocześnie różnice pomiędzy nimi.

Spójrzmy: obaj ubezpieczyciele sprzedają ubezpieczenia komunikacyjne w systemie direct, czyli przez telefon i internet. OWU w swojej formie są podobne: jest tam taka sama liczba bardzo podobnie zatytułowanych rozdziałów. Zbieżności występują też w samej treści ogólnych warunków umowy obu ubezpieczycieli. Podobne są również numery telecentrów obu firm, za pomocą których można podpisać umowę. Z AXA skontaktujemy się pod numerem 9522, a z Liberty 9521.

Michał Kwieciński, dyrektor generalny Liberty Direct, powiedział „Parkietowi”, że przygotowując swoją ofertę ubezpieczyciel analizował ogólne warunki ubezpieczenia różnych towarzystw. Kwieciński podkreślił, że jeśli jednak porównać warunki ubezpieczenia Liberty Direct z dokumentami innych towarzystw, to jest w nich wiele podobieństw, bo wiele zapisów wynika z kodeksu cywilnego. Dyrektor generalny towarzystwa wyjaśnił także, że oferta firmy znacznie różni się od propozycji AXA, gdyż LD ma znacznie prostszy sposób sprzedaży ubezpieczeń na stronie internetowej.

Według opinii ekspertów w takiej sytuacji firma, która czuje się pokrzywdzona może skorzystać z dwóch rozwiązań, którymi dysponuje Polska Izba Ubezpieczeń. Pierwsza to komisja prawna i etyki, a druga to sąd polubowny. Andrzej Maciążek z PIU twierdzi jednak , że jak dotąd ubezpieczyciele sami dochodzili do porozumienia.

( źródło: „Parkiet” )

www.gu.com.pl

 

Leave a comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *