Do Rzecznika Ubezpieczonych wpłynęło pismo poszkodowanego mężczyzny, z prośbą o interwencję w związku z wystąpieniem przez zakład ubezpieczeń w Warszawie z roszczeniem o zwrot wypłaconego odszkodowania za szkodę zgłoszoną w ramach ubezpieczenia AC pojazdu. Zdaniem TU X, podstawą ww. roszczenia jest art. 405 k.c. oraz ustalenia policji, z których wynika, że ubezpieczony pojazd pochodził z kradzieży.rnrnWobec powyższego, Rzecznik Ubezpieczonych zwrócił się do prezesa TU X, z prośbą o spowodowanie udzielenia wyczerpujących wyjaśnień odnośnie zarzutów skarżącego oraz przekazania uzasadnienia faktycznego i prawnego stanowiska TU X, w szczególności w przedmiocie ustaleń co do dobrej wiary nabywcy pojazdu oraz wysokości dochodzonego przez zakład roszczenia.

TU X poinformowało Rzecznika o swoim stanowisku w sprawie. Poniżej cytujemy treść pisma towarzystwa: „W nawiązaniu do pisma Rzecznika Ubezpieczonych informujemy, że po zapoznaniu się z jego treścią oraz uwagami podniesionymi przez poszkodowanego – TU X kolejny raz wnikliwie zbadało akta przedmiotowej szkody. W wyniku podjętych czynności wyjaśniających, nie znaleziono podstaw do zmiany dotychczasowego stanowiska w sprawie.

Rozważenie przyczyn oraz zasadności i prawidłowości zajętego stanowiska wymaga na wstępie opisu ustalonego stanu faktycznego sprawy. W dniu 14 grudnia 2005 r. TU X wydało decyzję przyznającą odszkodowanie skarżącemu za szkodę powstałą z tytułu ubezpieczenia auto casco i kradzieży. Następnie, w dniu 27 lutego 2006 r. – czyli już po wydaniu tejże decyzji, TU X powzięło informację, że Komenda Rejonowa Policji Warszawa II wydała w dniu 17 lutego 2006 r. postanowienie o zabezpieczeniu przedmiotowego samochodu marki Fiat na parkingu depozytowym, jako dowodu rzeczowego przestępstwa oraz przygotowaniu go do zwrotu niemieckiemu towarzystwu ubezpieczeniowemu. Z uzasadnienia tegoż postanowienia wynika, że w toku prowadzonego przez policję dochodzenia, ustalono, że przedmiotowy pojazd pochodzi z kradzieży dokonanej na terenie Niemiec, a jego prawowitym właścicielem jest wskazane towarzystwo. Mając na uwadze te ustalenia, w dniu 3 marca 2006 r. działając na podstawie art. 405 kodeksu cywilnego, TU X wystąpiło do poszkodowanego o zwrot pełnej, przyznanej kwoty odszkodowania, uznając spełnione świadczenie za nienależne.

Ponieważ w wyznaczonym terminie nie nastąpiło zwrotne przelanie wypłaconego odszkodowania z wymienionym roszczeniem TU X wystąpiło po raz kolejny pismem z dnia 14 marca 2006 r. Prokuratura Rejonowa ww. postanowienie w przedmiocie dowodu rzeczowego, na skutek złożonego przez skarżącego zażalenia, utrzymała w mocy w dniu 17 marca 2006 r. Należna tutejszemu towarzystwu od poszkodowanego kwota wypłaconego świadczenia nie została dotychczas zwrócona, pomimo naszego kolejnego wystąpienia w dniu 31 maja 2006 r. W wyżej ustalonych okolicznościach faktycznych sprawy, pismo tutejszego towarzystwa, wskazujące jako podstawę prawną żądania art. 405 kodeksu cywilnego z dnia 23 kwietnia 1964 r. (Dz.U. nr 16, poz. 93 z późn. zm.), którego zasadność kwestionuje skarżący, jest uzasadnione.

Wspomniany przepis prawa cywilnego uprawnia bowiem do żądania zwrotu korzyści majątkowej uzyskanej bez podstawy prawnej, stanowiąc, że ten kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe – do zwrotu jej wartości. Źródłem bezpodstawnie uzyskanej korzyści mogą być zdarzenia różnego rodzaju. W wyroku z 23 listopada 1998 r., Sąd Najwyższy dał temu wyraz, stwierdzając, że odpowiedzialność z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia obciąża wzbogaconego niezależnie od tego, w wyniku jakiego zdarzenia uzyskał on korzyść majątkową. Może ona powstać zarówno w wyniku działania wzbogaconego, jak i nawet wbrew jego woli, z jego dobrą lub złą wiarą. Może być ona następstwem czynności zubożonego, osób trzecich, a nawet sił przyrody.

Zasadą ogólnie obowiązującą jest obowiązek zwrotu bezpodstawnego wzbogacenia, także wtedy, gdy miało ono postać świadczenia nienależnego. Nienależne świadczenie skonstruowane zostało jako szczególny przypadek bezpodstawnego wzbogacenia. Wzbogacony uzyskuje w tym przypadku korzyść w następstwie działania zubożonego podjętego przez niego w celu wykonania określonego zobowiązania, a więc zaspokojenia wierzyciela. Świadczenie stanowi element stosunku zobowiązaniowego. Natomiast jego bezpodstawność polega na tym, że w rzeczywistości wzbogaconemu nie należy się korzyść otrzymana od zubożonego jako jego świadczenie.

Kodeks wyczerpująco reguluje te przypadki w § 2 art. 410 k.c. Są to: brak zobowiązania, odpadnięcie podstawy prawnej, nieosiągnięcie celu świadczenia, nieważność czynności prawnej. Jeżeli zostaną spełnione wspomniane przesłanki, zubożony może żądać od wzbogaconego zwrotu korzyści majątkowej, jaką wzbogacony uzyskał kosztem zubożonego (art. 405 k.c.). W omawianej sprawie ma zastosowanie pierwsza z sytuacji wymienionych w § 2 art. 410 k.c., tj. brak zobowiązania – to oznacza sytuację, gdy świadczący w chwili spełniania świadczenia nie był do tego zobowiązany w ogóle lub wobec tej osoby, której świadczył. Był przy tym w błędzie sądząc, że spełnione świadczenie się należy. Może to mieć miejsce, tak jak w omawianym przypadku, wtedy, gdy w chwili spełnienia świadczenia brak było ważnego zobowiązania (gdyż nigdy nie istniało albo wcześniej już wygasło) choć świadczący pozostawał w przekonaniu, że ono istnieje. Świadczenie TU X wobec poszkodowanego bez wątpienia należy uznać za nienależne.

Zawarta przez skarżącego umowa ubezpieczenia auto casco w § 7.3.7 stanowi, że w zakresie ubezpieczenia nie mieszczą się i nie są objęte ochroną ubezpieczeniową szkody spowodowane w samochodzie pochodzącym z kradzieży, rabunku lub innego przestępstwa. Wyżej opisany stan faktyczny sprawy prowadzi do wniosku, że TU X spełniło świadczenie, pomimo, że w ogóle nie było do tego zobowiązane – w chwili spełnienia świadczenia brak było bowiem ważnego zobowiązania, choć świadczący pozostawał w przekonaniu, że ono istnieje. Zgodnie z art. 405 k.c. poszkodowany, jako wzbogacony o nienależne świadczenie, wynikające z zaistnienia przesłanki określonej w art. 410 k.c. obowiązany jest do zwrotu sumy pieniężnej, którą uzyskał od TU X bez podstawy prawnej.rnrnKwestią odrębną, która z wyżej omówionych względów, nie może mieć wpływu na zajęte przez TU X stanowisko, jest podnoszona przez skarżącego okoliczność nabycia przedmiotowego pojazdu w „dobrej wierze”.

Okoliczność ta stwarza poszkodowanemu możliwość dochodzenia przez niego odpowiedzialności z tytułu rękojmi za wadę prawną kupionej rzeczy. Niezależnie od tych uprawnień może on również żądać od sprzedającego odszkodowania za szkodę wyrządzoną wadą rzeczy (art. 471 k.c.). Sprzedaż rzeczy wadliwej zawsze ocenia się jako nienależyte wykonanie zobowiązania, które naraża sprzedawcę na odpowiedzialność odszkodowawczą. Rozstrzygnąć tego typu kwestie władny jest jednak jedynie sąd powszechny.rnrnMamy nadzieję, że w wyniku zapoznania się z poczynionymi przez TU X ustaleniami faktycznymi i prawnymi w omówionej sprawie nabiorą Państwo przekonania co do prawidłowości przeprowadzonego postępowania likwidacyjnego”.

Rzecznik Ubezpieczonych, nie zgadzając się z decyzją TU X wystosował kolejne pismo interwencyjne do prezesa zakładu. Oto jego treść: „W nawiązaniu do wyjaśnień zakładu z dnia 5 stycznia 2007 r. pragnę podnieść, że w ocenie Rzecznika Ubezpieczonych w sprawie niniejszej istotną kwestią jest możliwość uchylenia się zakładu od skutków oświadczenia woli w przedmiocie przyjęcia odpowiedzialności za szkodę. W dotychczasowych wyjaśnieniach zakładu kwestia powyższa została pominięta, wobec powyższego proszę o spowodowanie przekazania uzasadnienia faktycznego prawnego na ww. okoliczność. Mieć bowiem należy na uwadze fakt, że pojazd został przyjęty do ubezpieczenia bez zastrzeżeń ze strony zakładu.

Wobec powyższego, w ocenie Rzecznika, powoływanie się w uzasadnieniu odmownego stanowiska na § 7.3.7. warunków umowy ubezpieczenia wydaje się niedostatecznie uzasadnione. Na marginesie, pragnę nadmienić, że podniesienie przez zakład podstawy prawnej odmownego stanowiska w postaci postanowień warunków umownych koliduje z twierdzeniem, że zobowiązanie zakładu nie istniało albo wcześniej wygasło (art. 410 k.c.)”.

W rezultacie TU X zmieniło swoje stanowisko w sprawie, o czym poinformowało Rzecznika Ubezpieczonych i skarżącego: „Odnosząc się do Państwa wątpliwości odnośnie możliwości uchylenia się od skutków swojego oświadczenia woli w przedmiocie przyjęcia odpowiedzialności za szkodę informujemy, że TU X nie uchyliło się ani nie uchyla od skutków swojego oświadczenia woli. Odszkodowanie zostało wypłacone prawidłowo biorąc pod uwagę ówczesny stan wiedzy naszego towarzystwa. Również potrącenie składki nastąpiło zgodnie z zapisami OWU. Wystąpienie z roszczeniem o zwrot nienależnie wypłaconego świadczenia było natomiast osobnym, samodzielnym oświadczeniem woli, podjętym w innym stanie faktycznym, wynikającym z nowo ujawnionych okoliczności. Podkreślamy, że działanie TU X w przedmiotowej sprawie było zgodne z obowiązującym prawem. Jednakże po ponownym przeanalizowaniu dokumentacji zebranej w sprawie, TU X powzięło decyzję o zmianie swojego dotychczasowego stanowiska.rnrnInformujemy zatem, że TU X mając na względzie w szczególności sytuację życiową skarżącego, jak również uwzględniając fakt, że przez cały czas działał on w dobrej wierze postanawia, przychylając się do wniosku zarówno poszkodowanego, jak i Rzecznika Ubezpieczonych, odstąpić od swoich roszczeń i tym samym uznać sprawę za zamkniętą.

Rzecznik Ubezpieczonych uznał interwencję za pomyślnie zakończoną.

Krystyna Krawczyk, dyrektor Biura Rzecznika Ubezpieczonych

www.gu.com.pl

 

Leave a comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *