Często dochodzi do sytuacji, że część osób po niezawinionej przez siebie stłuczce dokonuje naprawy samochodu z polisy OC sprawcy, bo obawia się utraty zniżek. Zwykle trwa to dłużej, niż w przypadku skorzystania z polisy AC, ale o wyborze decyduje obawa przed utratą zniżek za bezszkodowość. Na szczęście dla klientów okazuje się, że w niektórych sytuacjach obawy są nieuzasadnione. A jaka jest różnica przy naprawie ? Z AC będzie szybsza, z OC zakres świadczeń będzie szerszy.

Anna Krajewska-Horosz z Cigny STU mówi, że w przypadku gdy kwota wypłaconego odszkodowania z ubezpieczenia AC jest w całości zrefundowana z polisy OC sprawcy wypadku, klient nie traci zniżek za bezszkodowy przebieg ubezpieczenia AC. W tym przypadku trzeba jednak pamiętać, że postępowanie regresowe, czyli żądanie zwrotu wypłaconego odszkodowania z polisy AC musi być w pełni skuteczne.

Paweł Wróbel z Generali wyjaśnia, że jeżeli firma uzyska regres od sprawcy, traktuje klienta tak jakby nie miał szkody od początku okresu ubezpieczenia i zwraca wynikającą z tego nadpłatę składki .

Większość towarzystw na naszym rynku przyjęła ten system. Z liczących się w ubezpieczeniach komunikacyjnych tylko Compensa przyjęła inną zasadę.

Ireneusz Pacan z Compensy mówi, że jeżeli klient skorzysta ze swojej polisy AC i zostanie wypłacone odszkodowanie, to wysokość posiadanej zniżki za przebieg ubezpieczenia ulegnie zmniejszeniu. Stanie się tak niezależnie od tego, czy szkoda mogła być likwidowana w ramach ubezpieczenia OC sprawcy.

Z tego wynika, że utrata zniżek nie grozi klientowi. Musi on jednak rozważyć, czy będzie mu się to opłacać. Monika Nowakowska z Warty mówi, że klient powinien mieć świadomość, że zakres odpowiedzialności i świadczeń będzie różny .

Najczęściej polisa OC daje więcej uprawnień niż większość polis AC ze względu na to, że w przypadku OC zakres odpowiedzialności towarzystwa określają kodeks cywilny i ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych. Zgodnie z nimi odszkodowanie z OC ma pokryć wszystkie straty rzeczywiste i utracone korzyści poszkodowanego, które jest w stanie udowodnić. W polisach AC tylko bogatsze warianty przewidują np. pokrycie kosztów wynajmu pojazdu zastępczego, czy mają wyłączony tzw. udział własny (przewidujący potrącenie z każdego odszkodowania 10 czy 20 proc.). Tymczasem wszystkie te koszty, których nie obejmuje polisa AC, mogą być pokryte z OC komunikacyjnego.

Nie ma jednak problemu, aby najpierw uruchomić swoją polisę AC i szybko naprawić samochód, a potem składać dodatkowe roszczenia i korzystać z polisy OC sprawcy szkody. Przykładowo: jeśli nasza umowa AC przewidywała tzw. konsumpcję sumy ubezpieczenia, czyli obniżenie sumy ubezpieczenia o wypłacone odszkodowanie, trzeba ją uzupełnić, płacąc dodatkową składkę. Koszty z tym związane może pokryć ubezpieczyciel, który wystawił polisę OC sprawcy wypadku.

KIEDY LEPIEJ Z AC, A NIE Z OC

Przy szkodach całkowitych we względnie nowych samochodach. Przykład: zakupione auto w tym roku za 55 tys. zł i np. pięć miesięcy później zupełnie rozbite. Polisy AC przewidują, że w takich wypadkach przez 3-12 miesięcy towarzystwo wypłaci wartość fakturową. Pozwoliłoby to na kupno w salonie nowego auta po uzyskaniu odszkodowania z AC. W przypadku likwidacji szkody z OC, żeby kupić nowe auto, trzeba by dołożyć kilka tysięcy złotych, ponieważ w OC wypłaca się odszkodowania według wartości rynkowej z dnia szkody. Po pięciu miesiącach kupione za 55 tys. zł auto jest warte o 10-15 proc. mniej, czyli klient dostanie około 47-49 tys. zł.

KIEDY LEPIEJ Z OC, A NIE Z AC

Jeżeli nasz pakiet AC jest ubogi, np. przewidujący naprawę poza autoryzowanymi stacjami obsługi (ASO), a mamy względnie nowe auto. Przy skorzystaniu z OC sprawcy, przy autach do trzech lat nie powinno być problemu z pokryciem kosztów naprawy w ASO na dobrych częściach. Przy starszych autach, towarzystwa stosują nawet przy OC różne potrącenia z tytułu zużycia i choć prawo stoi po stronie klienta (bo nie powinny tego robić), to trzeba dochodzić swoich racji w sądach.

Z kolei jeśli mamy starsze auto i zależy nam na naprawie, to łatwiej będzie nam uniknąć tzw. szkody całkowitej przy OC. Tu towarzystwo ma pokrywać koszty naprawy do 100 proc. wartości auta sprzed szkody. W AC limit ten wynosi 70 proc. Jeśli nie chcemy naprawiać auta, lepsze będzie AC.

( źródło: „Gazeta Prawna” z 28.08.2007 r. )

www.gu.com.pl

 

 

Leave a comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *