Zima zbliża się do nas coraz większymi krokami i choć aura jest na razie sprzyjająca, nie wiadomo tak naprawdę, co nas czeka za kilka tygodni. Doświadczenie lat ubiegłych pozwala stwierdzić jedno – nieprzewidywalność zjawisk meteorologicznych i ich następowanie w momentach, w których jesteśmy na nie zazwyczaj najmniej przygotowani.

Zapewnienie bezpieczeństwa użytkowania i właściwej eksploatacji nieruchomości należy do obowiązków zarządcy budynku, który musi mieć na względzie zagrożenia, jakie mogą wynikać z zaniedbania obowiązków – stwierdza jednoznacznie prezes zarządu Instytutu Gospodarki Nieruchomościami Pan Arkadiusz Borek . A tych zagrożeń jest sporo – począwszy od niebezpieczeństw związanych z poślizgnięciem się na nieośnieżonych schodach , poprzez spadający z dachu budynku śnieg, sople lodu spadające z rynien czy zalanie budynku. Solidny zarządca nie powinien bagatelizować nawet najmniejszych opadów śniegu (mając zawsze na względzie zatrważający fakt, że jeden metr sześcienny mokrego śniegu waży 800 kg!). Jednak często bywa tak, że nie sposób uniknąć tego typu wypadków, nawet przy zastosowaniu wszelkich środków zapobiegawczych. Pamiętajmy, że realne zagrożenia czyhają na nas wszędzie, w szczególności zaś w miejscach/budynkach niewłaściwie zarządzanych lub wręcz rażąco zaniedbanych.

Stąd też zawód zarządcy nieruchomości podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu od odpowiedzialności cywilnej za szkody, które mogą wyniknąć w związku z wykonywaniem czynności zarządzania. Coraz częściej spotykamy się z otaczającymi nas z każdej strony nagłówkami z gazet typu: „Zawalił się balkon, zginęło dziecko” (Piotrków Trybunalski, lipiec 2009 r.), „Balkon spadł na zaparkowane samochody” (Warszawa, czerwiec 2010 r.), „Katastrofa budowlana. Runął balkon z drugiego piętra kamienicy w centrum” (Gliwice, lipiec 2010 r.), aby nie wspominać o takich katastrofach, jak chociażby zawalenie się dachu hali targowej w Katowicach, 2006 r.). Każdy zarządca nieruchomości powinien zatem być świadomy odpowiedzialności, jaka na nim spoczywa. Odpowiedzialności nie tylko za mienie, lecz również za zdrowie, a nawet życie mieszkańców zarządzanych budynków.rnrnPrzy wyborze obowiązkowego ubezpieczenia OC warto, ba – należy! zwrócić szczególną uwagę na zakres ubezpieczenia, w szczególności zaś na wartość tzw. udziału własnego, mogącego mieć postać franszyzy redukcyjnej bądź franszyzy integralnej. Pierwsza polega na każdorazowym pomniejszeniu odszkodowania o określoną w polisie kwotę. Jeśli rozmiar szkody nie przekracza tej kwoty – ubezpieczyciel nie wypłaca odszkodowania.

Przykład: Franszyza: 50 zł, Szkoda: 200 zł, Wypłata odszkodowania: 150 zł.

Franszyza: 50 zł, Szkoda: 40 zł, Wypłata odszkodowania: BRAK

W przypadku franszyzy integralnej osoba ubezpieczająca się określa wartość, do wysokości której ubezpieczyciel nie wypłaca odszkodowania, natomiast gdy rozmiar szkody przekraczać będzie tę wartość – wypłata odszkodowania nastąpi w całości, bez potrącenia jakiejkolwiek kwoty.

Przykład: Franszyza: 200 zł, Szkoda: 250 zł, Wypłata odszkodowania: 250 zł

Franszyza: 200 zł, Szkoda: 150 zł, Wypłata odszkodowania: BRAK

Tak więc przed wykupieniem polisy warto upewnić się, czy towarzystwo ubezpieczeniowe stosuje franszyzę, jeśli tak – czy jest to franszyza redukcyjna , czy integralna (o wiele korzystniejsza dla klientów). Rodzaj wybranej franszyzy ma bowiem znaczny wpływ na wysokość składki ubezpieczeniowej, a przed wyborem którejkolwiek z nich oraz ustaleniem wysokości wkładu własnego warto wziąć pod uwagę częstotliwość występowania szkód oraz ich rozmiar bądź też zastanowić się nad wyborem polisy, w której brak udziału własnego.

Jednym z najczęstszych błędów powielanych przy wyborze polisy ubezpieczeniowej jest koncentrowanie się tylko i wyłącznie na ostatecznej kwocie składki, niejednokrotnie bez zapoznania się z OWU – Ogólnymi Warunkami Ubezpieczenia. Jest to jeden z „grzechów głównych”, który w późniejszym etapie rodzi często rozczarowanie i niechęć klienta do towarzystwa ubezpieczeniowego, lecz tak naprawdę w przypadku niezaznajomienia się z OWE, winą możemy obarczać tylko i wyłącznie samych siebie. Niestety, w przypadku wszelkiego rodzaju ubezpieczeń – niedoinformowanie może nas słono kosztować.

Zanim skorzystamy z jakiejkolwiek oferty ubezpieczeniowej, zorientujmy się przed jej zawarciem przede wszystkim:

co zawiera standardowy pakiet ubezpieczeń,

co zawiera rozszerzenie polisy.

Może się bowiem okazać, że odpowiedzialność od szkód wywołanych powodzią ubezpieczyciele zastrzegą sobie dopiero przy wyborze rozszerzonych pakietów (z reguły tak bywa). Być może zatem warto zastanowić się nad wyborem rozszerzonego pakietu – co wiąże się oczywiście z uiszczeniem dodatkowej składki, lecz daje tym samym luksus spokojnie przespanych nocy i świadomość wypłaty odszkodowania w przypadku wystąpienia szkody. Póki co obserwujmy uważnie warunki atmosferyczne i nie dajmy się zaskoczyć zimie.

www.gu.com.pl

Leave a comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *